-->

"Igrzyska śmierci" - Suzanne Collins [TRYLOGIA]

Hej!
W końcu postanowiłam zabrać się za recenzje tej trylogii grubo po jej przeczytaniu, ponieważ wszystkie tomy "połknęłam" na przełomie stycznia i lutego. 
Jesteście ciekawi mojej opinii? Zachęcam do czytania! :)
*
Tak poza programowo chciałam poinformować, że w poniedziałek wybieram się na warsztaty do Sopotu organizowane przez firmę Nivea. Jestem bardzo podekscytowana i zaciekawiona programem. Mam nadzieję, że w ramach współpracy wykroi się dla Was jakiś mały konkurs!


~*~

"Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dookoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę?
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie... "

(Źródło: empik.com)

Okładki wydawnictwa polskiego nie różnią się od pierwowzoru, z tym że tytuły znowu do końca się nie zgadzają.. ale cóż na to poradzić, jakiś cel pewnie w tym jest.

Wracając do książek. Dlaczego od razu nie wzięłam się za zrecenzowanie tych pozycji? Sądzę, że chciałam trochę ochłonąć po tym ciosie jaki sprzedała mi ta autorka w formie tej historii. Pierwsza część porwała minie totalnie, a czekając na kolejne (czyt. czekając na kuriera z moimi książkami) prawie rwałam sobie przez bity tydzień włosy z głowy. Bardzo chciałam się dowiedzieć jak potoczą się losy głównej bohaterki po tym całym absurdzie. Moje cierpienia zostały nagrodzone, a niesmak pozostał na długo.

Chciałam odnieść się do niewielkiego wątku miłosnego, który wystąpił w opowieści. Jak dla mnie było go trochę mało, ale to właśnie nadaje książkom odpowiedni ton i chyba to też w dużej mierze przyciągnęło sporą ilość odbiorców. Bardzo dobrze przemyślany zabieg, ciekawe czy wywiódł się z przypadku czy rzeczywiście autorka wiedziała co chce osiagnąć

Zakończenie.. no właśnie. Chyba tylko ono nie podobało mi się w tej całej historii, a konkretnie epilog. Miałam wrażenie jakby autorka dostała określony przydział stron i poświęciła zakończenie na rozbudowanie jakiegoś rozdziału, albo po prostu goniły ją terminy i przy zakończeniu sobie już odpuściła, albo! po prostu skończyły się już pomysły i najzwyczajniej w świecie nie chciało jej się dalej pisać. Całe trzy tomy autorka podsumowała i zaokrągliła do jednej kartki. Epilog taki jakby z czapy na 'odczep się' jak dla mnie, ale to tylko moje zdanie. A może gdyby go rozbudowała, cała historia straciła by swój smaczek... nie wiem. Macie podobne odczucia?

Warto też jeszcze dodać, że przy pisaniu tych pozycji radą autorce służył jej mąż co jest bardzo ciekawe, ale ja nie o tym. Przeczytawszy ten przypis pomyślałam sobie w trakcie pochłaniania kolejnych rozdziałów, że cokolwiek jej doradził robił bardzo trafnie, ale przy trzecim tomie miałam wrażenie, że autorka stwierdziła "dobra ten napiszę całkiem sama" ponieważ ostatnia część miała całkiem inny charakter i inną dynamikę. Po raz kolejny: ja odniosłam takie wrażenie, ale pewnie nie mam racji. Poza tym jeśli tak było to dobrze się stało, ponieważ i trzeci tom można by powiedzieć jest całkiem o czym innym. Sytuacja odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni i jesteśmy po drugiej stronie areny i w pewnym sensie gramy rolę organizatorów rebelii.

Książka jest bardzo dynamiczna, ciekawa i zapadająca w pamięć na długo. Jak już pewnie większość z Was wie na podstawie trylogii powstają ekranizacje. Igrzyska śmierci możemy już obejrzeć, W pierścieniu ognia jest w trakcie produkcji a tom trzeci Kosogłos.. no to tylko kwestia czasu. W każdym bądź razie zachęcam wszystkich do przeczytania tych pozycji i zanurzenia się w tym niezwykle wciągającym świecie. Gwarantuje, że jak zaczniecie to  nie będziecie chcieli skończyć czytać tej historii. 

Jeszcze tak na marginesie: w drodze do Sopotu zamierzam po raz drugi sięgnąć po tom pierwszy aby odświeżyć swoją pamięć :)

A Wy co sądzicie o tych książkach? Czytaliście może? :)
Do następnego !


9 komentarzy:

  1. Właśnie zabieram się za Igrzyska, podobno rewelacja. Nie mogę się doczekać :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie przeczytaj, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki te mam na liście "Do przeczytania" zaraz po tym jak moja znajoma skończyła czytać wszystkie trzy tomy i bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat tej historii. Byłam razem z klasą na zakończenie roku na tym filmie i spodobał mi się, to muszę przyznać. Także myślę, że w najbliższym czasie będę myślała o zabraniu się do ich lektury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do zobaczenia jutro w Sopocie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak tak, do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uffff chwała Tobie, że pisząc tę notkę nie streściłaś książki - nie czytałam (jeszcze :)), choć bardzo bym chciała i bałam się, że dowiem się stąd zbyt wiele, na szczęście tak się nie stało, natomiast bardzo mnie zachęciłaś :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w 100% zgadzam się z Twoja recenzją! u mnie przygoda z Igrzyskami zaczęła się od obejrzenia filmu, który zafascynował mnie na tyle, że po powrocie z kina wiedziałam że muszę znać dalsze losy Katniss i zamówiłam całą trylogię na allegro :D jedynkę pochłonęłam z wypiekami na twarzy, dwójkę w sumie też, ale ostatnia część a w szczególności zakończenie to było wielkie rozczarowanie :( mimo wszystko nie mogę się doczekać kolejnych ekranizacji :) a do książki też napewno jeszcze powrócę. pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Basiu cieszę się bardzo, daj znać jak Ci się podobała jak skończysz :)
    Anonimie ja też nie mogę się doczekać kolejnych ekranizacji, fajnie że ktoś się ze mną zgadza :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zbieram kasę na całą sagę! :)
    Mam nadzieję, że będzie mi się to opłacało i nie pożałuje wydanych pieniędzy;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na drugi już post!
    http://livelove-and-donot-be-afraid-to-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń