-->

Zapuszczam włosy! ~28.06.2014r.~

Dzień dobry wszystkim!

W sumie czy dobry to się jeszcze okaże ponieważ czeka mnie dzisiaj jeszcze nocka w pracy, ale nie ma tego złego ponieważ dzisiaj comiesięczna aktualizacja włosowa. Planuję jutro zrobić niedzielę dla włosów, ale nie obiecuję, bo nie wiem czy uda mi się dotrzymać słowa. Może jakaś mała motywacja z Waszej strony? ;)


~*~




W tym miesiącu także doczekałam się jednego centymetra, jednakże tylko w odrostach, ponieważ jak na moją miarę na długości wydaje mi się, że końcówki po prostu się połamały ponieważ w tym miesiącu bardzo dużo bawiłam się włosami, a szczególnie końcówkami chcąc je odrobinę przylizać podczas dnia co jak widać, nie było dobrym pomysłem.

W tym miesiącu na włosach:

  • szampon Hipp...................................... skończony
  • szampon Isana..................................... w użyciu 
  • odżywka Isana...................................... w użyciu 
  • maska biowax...................................... w użyciu
  • maska biowax z henną............................. skończona
  • olejek arganowy................................... czeka 
  • olejek rycynowy................................... skończony
  • oolejek łopianowy z czerwoną papryką.......... w użyciu 
  • siemię lniane...................................... skończone, nie wracam
  • spray solny tony@guy............................. postój 
  • wcierka Jantar..................................... skończona, nie wrócę
  • wcierka Joanna czarna rzepa.................... skończona, wrócę za miesiąc
  • maska eveline -argan+keratin............... w użyciu
  • tangle teezer .................................... w użyciu
  • invisibobble...................................... w użyciu



Chciałabym dodać jeszcze parę słów na temat wcierki Jantar. Jak dla mnie jest odrobinę przereklamowana. W aplikacji jak i w działaniu zdecydowanie wolę wcierkę z czarnej rzepy i to do niej wrócę. W drugim przypadku przynajmniej po użyciu na skórę głowy odczuwałam jakiekolwiek działanie i widziałam efekt. W przypadku Jantara spodziewałam się przynajmniej takich samych efektów, ale według mnie okazała się być gorszą od rzepy pod każdym względem.

Z nowości u mnie kosmetycznych nic się nie pojawiło, ale za to do moich zbiorów włosomaniaczych dołączyły dwa gadżety. Tangle teezer, czyli cooltowa szotka do włosów opiewana tajemniczymi legendami oraz Invisibobble, czyli rewolucyjne gumki/sprężynki nie ciągnące, nie odkształcające, nie łamiące włosów i nie powodujące bólu skóry głowy. Testuję, testuję i myślę, że już niedługo recenzja tych plastikowych ciekawostek pojawi się na blogu. Chcecie?

Dodatkowo, swoją dietę wzbogaciłam o suplement, a są to drożdże w tabletkach firmy Dromin. Niestety nie jestem w tym systematyczna i nic nie mogę powiedzieć na temat tego, czy mi to pomaga, ale obiecuję się poprawić jak tylko zakupię drożę w innej wersji.



Pielęgnacja w tym miesiącu:

Codziennie: wcierałam wcierkę Jantar w skórę głowy. Starałam się przyjmować drożdże w postaci suplementu diety. Związuję włosy w kucyk gumką invisibobble i dość często się nimi bawiłam. Wiem błąd, obiecuję poprawę.

Dwa/trzy razy w tygodniu: myję głowę szamponem Hipp (który się aktualnie skończył i do niego nie wrócę, ponieważ od niego dostawałam łupieżu) bądź Isana. Wcieram we włosy po umyciu olejek arganowy od Marion, a końcówki zabezpieczam jedwabiem od Biosilk. Nazajutrz po wyschnięciu wcieram znów olejek arganowy.

Dwa razy/trzy razy w miesiącu: na skórę głowy nakładam olejek rycynowy przy pomocy miękkiej szczoteczki do zębów jednocześnie wykonując masaż pobudzam cebulki do wzrostu, a na resztę włosów maskę wedle uznania. W tym miesiącu zamiennie biowax w różnych formułach. Testowałam saszetki zakupione w biedronce. Zostawiam to tak na kilka godzin pod foliowym czepkiem owijając głowę ręcznikiem. Olejek rycynowy został już przeze mnie wykończony i teraz przerzucam się na podgrzany olejek łopianowy z czerwoną papryką firmy Green Pharmacy.

Kilka prostych zasad: złamałam jedną i często bawiłam się włosami, szczególnie końcówkami. Teraz postaram się już tego nie robić aby niepotrzebnie nie narażać końcówek na połamanie się. Nadal w tym miesiącu miałam focha na włosy chociaż jest coraz lepiej i związuje je codziennie nawet do snu. Rozczesuję je od czasu do czasu tylko tangle teezerem oraz nie stylizuję ich na gorąco dlatego i w tym miesiącu odpuściłam sobie zdjęcia z prostymi włosami jedynie rozczesałam je szczotką i uzyskałam efekt mniej więcej prostej szopy.


Efekty?





Długość na dzień 28.06.2014r. 
Skręcone - 46cm
Proste - ~48cm ?
Odrost - 4cm


Centymetr przybył, ale dla mnie to wciąż mało. Kondycja włosów się poprawiła, chociaż mam zastrzeżenia do końcówek i w tej kwestii póki ich nie zetnę to myślę, że nic się nie zmieni. Wzrost baby hair trochę przystopował, wydaję mi się, ze ze względu na zmianę wcierki do włosów.


Do wypróbowania:

  • Aloe wera żel
  • Suplement na porost włosów Hebrapolu;
  • Drożdże piwne w tabletkach 
  • Maska do włosów od Alterra;
  • Olejowanie olejem stymulującym wzrost włosów, Khadi;
  • Olejek paprykowy
  • Laminowanie włosów na ciepło żelatyną;
  • Artego serum dotyk i blask


Kolejny miesiąc za mną i wciąż brak zadowolenia, pomysły mi się kończą ale się nie poddaje. Coraz częściej myślę, o wizycie u fryzjera... 
A u Was jak stoi sprawa? Jak trzymają się Wasze włosy? :)

xoxo Anna N

8 komentarzy:

  1. Ja też teraz chcę zapuścić włosy. U fryzjera byłam we wtorek, ubyło mi 10 cm włosów, w sumie to siana, a nie włosów i w końcu mam zadbane końcówki. Przymierzam się do wcierki Jantar, ale skoro mówisz, że lepsza ta z rzepą, to może od niej zacznę. U mnie też dzisiaj wlosowy post - kosmetyki, których używam do pielęgnacji, jeśli będziesz miała chwilkę, zapraszam ;)
    Powodzenia w dążeniu do celu :*

    sylwiaa-m.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki śliczne kędziorki :) powodzenia w zapuszczaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zaczęłam pić drożdże właśnie :D
    i już jest przyrost widze po odrostach bo są większe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. postaw na częste olejowanie,włoski na pewno Ci za to podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie wzięłam się za zapuszczanie. Piję pokrzywę i szukam jakiejś dobrej wcierki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja cały czas zapuszczam...

    OdpowiedzUsuń
  7. patrząc na fakturę Twoich włosów myślę, że powinnaś je skrócić a nie zapuszczać na siłę
    co do olejowania to przydało by się częściej, olejek arganowy z Marion chyba jest na bazie silikonów i samego oleju arganowego ma mało, lepsze są już oliwki babydram,
    jeśli masz łupież po szamponie Hipp to dziecięce szampony nie są dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń