-->

Nuxe, Reve de Miel, Lip Balm (Balsam do ust) [R]

Cześć wszystkim!
Dawno u mnie nie było żadnej recenzji więc pomyślałam, że napiszę słów kilka o moim ostatnim zakupie. Post nie jest sponsorowany, sama zapłaciłam za ten balsam :)
Jeśli jesteście ciekawe mojej szczerej opinii to zapraszam! 

~*~





Balsam od Nuxe już od dłuższego czasu chodził za mną. Podpatrzyłam go tam i tu no i na instagramie rzucił się mi w oczy, a że moje masełko od Nivea było na wykończeniu postanowiłam przetestować coś nowego. I tak nietani kosmetyk trafił na moją półkę w łazience. Przyjrzyjmy się jemu bliżej.

Co pisze producent?

"Regenerujący odżywczy balsam do ust o aksamitnej i smakowitej konsystencji przywraca jędrność i przynosi ulgę przesuszonej oraz spierzchniętej skórze warg. Iście „kultowy” kosmetyk. Dzięki formule przetestowanej w ekstremalnych temperaturach kanadyjskiej zimy kosmetyk przynosi ulgę spierzchniętym wargom (96%), odżywia je (82%), regeneruje (96%) i chroni (91%)"


Jak wygląda skład?
Cera Alba (Beeswax), Butyrospermum Parkii (Shea Butter Fruit), Vegetable Oil, Lecithin, Behenoxy Dimethicone, Prunus Dulcis (Sweet Almond Oil), Mel (Honey), Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate (Octinoxate), Citrus Grandis (Grapefruit Peel Oil), Caprylic/Capric Triglyceride, Hydrogenated Vegetable Oil, Limonene, Glycine Soja (Soybean Oil), Rosa Moschata (Rosa Moschata Oil), Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Allantoin, Citrus Limonium (Lemon Peel Oil), Candelilla Cera (Candelilla Wax), Calendula Officinalis (Calendula Officinalis Flower Extract), Citral, Linalool.ip4.

Balsam jest na bazie miodu, zawiera masło shea, oleje roślinne oraz witaminę E. Nie ma barwników, parabenów, wazeliny itp. zapychaczy. Jego skład jest bardzo przyjazny i naturalny.


Moim zdaniem...

...balsam jest ultraodżywczy. Najlepszy balsam do ust w działaniu jakikolwiek miałam. Moje usta dzięki niemu są w stanie idealnym i nie żałuję żadnej wydanej na niego złotówki. Po zaaplikowaniu posiadamy na ustach ochronną warstewkę niczym opatrunek.

Posiada rewelacyjny w miażdżącej przewadze naturalny skład! Naturalne oleje, miód, wyciąg z grejpfruta! Jak wcześniej wspominałam nie posiada silikonów, parabenów czy wazeliny. Dzięki temu usta się nie kleją i nie są obślizgłe co mogłoby być dla niektórych problemem.

Balsam posiada matowe wykończenie ust. Jest idealny dla fanek, które nie lubią jak do balsamu na ustach przyklejają się włosy targane wiatrem np. o jesiennej porze. Dzięki temu wykończeniu staje się idealną bazą pod błyszczyki czy pomadki.

Jest bardzo zbity, Jego konsystencja jest bardzo zwarta i zmienia lekko swoją postać pod wpływem ciepła. Jedyne co można jej zarzucić, to fakt że kiedy znajduje się w chłodniejszym miejscu to zbija się w drobne grudki, które ciężko jest rozpracować na wargach a to za sprawą miodu w składzie, który lubi i próbuje się nam krystalizować.

Zapach bardzo mnie zdziwił, Wydawało mi się, że będzie bardziej miodowy i wtedy dla mnie ta cecha stałaby się minusem, ale ku mojemu zaskoczeniu balsam pachnie wyciągiem z grejpfruta i ten ów zapach jest bardzo orzeźwiający i przyjemny lecz nienachalny. Nie utrzymuje się jakoś super długo, ale dla mnie to żaden minus.

Jego pojemność to 15 gramów. Jak na balsam to bardzo dużo, ale za to sobie go nie żałuję. W
stosunku do ceny jego ilość wydaje się być całkiem fair, ponieważ dałam za niego całe 45 zł kupując  stacjonarnie w Superpharmie.

Jest bardzo ekonomiczny i wydajny i mam nadzieję, że zużyję go przez rok ponieważ taki jest tylko termin przydatności. No ale... coś za coś. Naturalny skład! Pamiętajcie!

Opakowanie jest godne uwagi. Skromny, mały słoiczek z matowego szkła zakręcany plastikową nakrętką. Moje pierwsze skojarzenie to takie, że budzi zaufanie i trzyma poziom. Minimalizm i więcej nie trzeba. Produkt broni się sam.

Jeśli mam być szczera to uwielbiam ten balsam. Nie żałuję wydanych pieniędzy i wierzcie mi, że będę do niego wracać jak tylko mi się skończy.Używam go przeważnie nocą, ale jak niechcąco przesuszę skórę ust to także czasami w ciągu dnia jeśli jestem w domu. Jak dla mnie produkt idealny. Genialnie odżywia i nawilża, nadaje się pod pomadkę, czego nie da się zrobić z innymi balsamami według mnie. Nie skleja ani nie oblepia ust. Bardzo lubię jaki daje efekt i wykończenie ochronnej warstewki. Czy polecam? No jasne, że polecam! I chyba nikogo specjalnie nie muszę namawiać ;)


A Wy? Miałyście styczność z tym balsamem? A może macie zamiar go kupić i same przetestować?
Dajcie znać!

xoxo Anna N







17 komentarzy:

  1. Również bardzo go polubiłam, choć np. takie pomadki z Sylveco też maja naturalny skład a kosztują ok. 10 zł. Wprawdzie wydajność jest zapewne dużo mniejsza niż tego balsamu, no i zapach dużo słabszy, ale jednak jeśli nie stać nas na taki wydatek warto się zastanowić nad tańszą alternatywą. Ja jeszcze uwielbiam jego szklane, ciężkie opakowanie. Jest bardzo eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go i pewnie ze względu na cenę szybko nie poznam ale mnie w okresie zimy pomagal balsamik z Ziai albo Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda bardzo eksluzywnie ;)
    obserwuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam przyjemności używać tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam suchy olejek z Nuxe, który lubię, więc ten balsam to dla mnie łakomy kąsek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Przy moim trybie życia często nie sypiam po nocach :)

      Usuń
  7. Przy takiej wydajności i pozytywnym działaniu cena wcale nie jest wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nuxe jest genialne, miałam żel i kremy Nuxe, żaden kosmetyk od nich mnie nie zawiódł, wypróbuję ten balsam na pewno :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go na liście do wypróbowania;) ale chyba bardziej ciągnie mnie do sztyftu. Ciekawi mnie to matowe wykończenie no i oczywiście jak nawilża;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana prowadzisz pięknego bloga i masz bardzo ładną szatę graficzną, jeśli chodzi o balsam to z chęcią go przetestuję ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Na jesień takie balsamy są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na konkurs !

    http://kosmomodowo.blogspot.com/2014/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo dobrego o nim czytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba będzie sprawdzić jak działa ;)

    OdpowiedzUsuń